Bazy Harcerskie Zlot zjazd eBiuro

Balonowa dżungla w OH

  • Rozmiar czcionki
  • A+ A-

W sobotę, 19 listopada, odbył się drugi zjazd w ramach Kursu Animatora czasu wolnego dzieci i młodzieży. Tym razem kursanci wzięli udział w dwóch tematycznych warsztatach poświęcając łącznie 6 godzin na naukę modelowania balonów i malowania twarzy. W tym samym czasie w Ośrodku Harcerskim odbywała się Konferencja Instruktorska, której uczestnicy mogli podziwiać balonową dżunglę wystawioną na korytarzu.

Balonowa dżungla w OH

Balonowe Królestwo

Historia sztuki modelowania balonów nie jest dokładnie znana, lecz za jednego z najznakomitszych uznaje się amerykanina Henry’ego Maar’a, który jest jednym z artystów nazywanych Twisters, Balloon Benders lub Balloon Artists. W języku polskim nie wymyślono odpowiednika tych tytułów. Niemniej każda osoba, która planuje zajmować się tą sztuka powinna pamiętać, że balony skręcamy jednostronnie – w przeciwnym przypadku balon się rozkręci. Ciekawostką jest również to, że napompowany helem balon nie lata, ponieważ guma z której wykonano balon jest cięższa od tego gazu.

Kursanci drugiego zjazdu w ciągu 3 godzin poznawali tajniki modelowania. Na początku uczestnicy dowiedzieli się jakie rozmiary balonów oraz typy pompek są wykorzystywane podczas pracy „baloniarza”, jak prawidłowo wiązać balon i jak go skręcać. Po informacjach wstępnych przyszedł czas na pierwszy wzór – miecz, który jest jednym z najprostszych dla początkujących modelarzy. Już niedługo do repertuaru kursantów dołączyła szabla, piesek, żyrafa, krokodyl, królik, a także kotek, miś i nawet kucyk. Balonowa Dżungla z każdą minutą zwiększała swą populację.

Balonowa dżungla w OH

Być jak kameleon

W trakcie drugich warsztatów tego dnia kursanci mogli wcielić się w rolę malarzy i płócien ucząc się w parach jak namalować na twarzy tygrysy czy kucyki. Z początku koordynatorka warsztatów, phm. Agata Lach, wprowadziła uczestników w podstawy malowania twarzy. Omówione zostały najpotrzebniejsze elementy, porównano zalety i wady różnego rodzaju farb, a także przedstawiono tańsze odpowiedniki niektórych z narzędzi. W przeciągu trzech godzin praktycznych ćwiczeń na twarzach kursantów pojawiały się m.in. koty, motyle, kucyki, kościotrupy czy króliki.

Czwarte spotkanie z cyklu Kursu Animatora dobiegło końca około 16:00 rozdaniem zaświadczeń o udziale w warsztatach. O ostatnim spotkaniu i jednocześnie zakończeniu kursu już niebawem.

Balonowa dżungla w OH