Wyżyny umiejętności pokazali w podziemiach kopalni. Choć światło dzienne tam nie dociera, oni podczas akcji muszą dotrzeć do poszkodowanego. Najlepiej szybko, bo każda sekunda może decydować o życiu.
13-latek wypadający z łódki w sztolni, górnik z urazem leżący w chodniku, wybuch czy poparzenie ciała. Dziś to tylko scenariusze w ekstremalnych warunkach, które jednak mogą wydarzyć się naprawdę. Tu nie ma miejsca na błędy. Liczy się opanowanie, współpraca i zimna krew.
Niejednokrotnie zadania, które odbywają się w innych warunkach niż na powierzchni potrafią nawet doświadczonego ratownika zaskoczyć czy wystraszyć
14 zespołów z regionu ćwiczyło i rywalizowało ze sobą w ciemności, wilgoci i wąskich korytarzach kopalni Srebra w Tarnowskich Górach. To czwarta edycja wydarzenia Kryptonim Kopalnia. Choć to tylko trening stawka zawsze jest wysoka, a nawet najwyższa – to ludzkie życie, które czasem wystawiane jest na próbę. Bez względu na miejsce, czas czy okoliczności.