Wiycie, co to je tyta? 🍬 Kożdy mały bajtel, kery idzie dzisiej piyrwszy roz do szkoły, chyto w łapy tako wielko rymuła pełno nojlepszych maszkietów! A po co to wszystko? A no po to, coby osłodzić tym naszym małym szkolorzom tyn piyrwszy, nojważniejszy dziyn. Zeby tyn start w to nowe, nieznane szkolne życie niy boł taki straszny, yno pełny radości i słodkości!
Wszystkim pierwszoklasistom życzymy, aby szkoła okazała się miejscem pełnym dobrych ludzi, nowych przyjaźni i ciekawych odkryć. Znamy Was i wiemy, że nie zabraknie Wam odwagi do zadawania pytań i radości z poznawania świata!
Z kolei wszystkim zuchom, harcerzom, wędrownikom i instruktorom, którzy po wakacyjnej przerwie wracają do szkolnych ławek (studenci jeszcze miesiąc 🥹🥹🥹) – życzymy niespożytej energii, otwartych umysłów i ogromnego zapału. W nowym roku… samych dobrych ocen, ciekawych wyzwań i mnóstwo radości. Pamiętajcie, że wiedza to też harcerska przygoda!📖
Do zobaczenia na korytarzach i… na pierwszych powakacyjnych zbiórkach! ⚜️🔥
☝️🤓 Samo słowo „tyta” pochodzi od niemieckiego Tüte (Schultüte), czyli papierowej torby lub rożka. Zwyczaj wręczania dzieciom takich stożków ze słodyczami narodził się w Niemczech na początku XIX wieku, a z czasem zadomowił się również na Śląsku. I tak tyta do dziś towarzyszy wielu śląskim pierwszoklasistom w jednym z najważniejszych dni ich dzieciństwa.

